x

Archiwa

x

Tagi

Foto Post52

52 post Janiny Michałowej. Prosta, inna z nutą dalekiego wschodu wątróbka drobiowa.

15-06-2015

Wacek dziś przyniósł dwa kilo wątróbki drobiowej. Pytam się, skąd to masz? A on na to, że dostał za pomoc przy zmianie koła. Mówię, że nic nie rozumiem. Wacek opowiedział całą historię, która w skrócie jest taka, że jak wracał rano z piekarni z pieczywem na śniadanie zobaczył chłopaka, który wozi od rzeźnika mięso. Złapał flaka i nie mógł sobie sam poradzić z wymianą koła. Wacek mu pomógł, a ten, że zapłaci, bo wdzięczny jest, sam by sobie nie poradził, a dzięki Wackowi zaoszczędził i sporo czasu i burę od Szefa. Wacek jak to Wacek, zawsze chętnie pomaga i nie myśli nawet, a co dopiero żądać jakiejkolwiek zapłaty. Ale chłopak się uparł. Wacek dla żartu rzucił, żeby mu dał w takim razie coś co ma pierwsze na pace. No i dał… pierwsza była wątróbka drobiowa. Pytam, po co aż dwa kilo, a on mówi, że tak mu nałożył, podziękował i pojechał. Wacek się cofnął do sklepu, zważył i wrócił do domu. No więc dziś wątróbka i jak zwykle z hasłem: W prostocie siła!

Moją wątróbkę dopracowałam sama. Ani babcia ani mama nie robiły drobiowej. Wiecznie wieprzową, stąd może mam do wieprzowej jakiś taki niesmak. Zawsze też wychodzi mi twarda. Po prostu nie robię. Za to drobiowa. Dopracowałam do perfekcji. Wątróbkę 1kg. umyłam. Resztę mam w lodówce i jutro z niej robię niespodziankę. Po umyciu wyłożyłam na ręcznik papierowy i bardzo dobrze wysuszyłam. To bardzo ważne, aby wątróbka była sucha.

Patelnia na ogień, oliwa z oliwek na patelnię. Nie żałuję jej, jest dużo. Podgrzewam na bardzo, ale to bardzo mocnym ogniu. Jak osiągnie już maksymalnie to co może osiągnąć z temperaturą przed dymieniem wrzucam wątróbkę. Taką bez żadnych przypraw wrzucam i obsmażam, aż pojawią się na niej złote kolory. Nie cała ma być złota, ale w miejscach niektórych.

Sekret pierwszy. W połowie momentu smażenia do złotego koloru dodaję 2-3 gałązki świeżego rozmarynu, wyciskam dwa ząbki czosnku. Ściszam ogień i dodaję 2 duże cebule, pokrojone w piórka.

Sekret drugi. Od razu przykrywam patelnię aby cebula puściła soki. Delikatnie dodaję małą szczyptę soli, ale tylko na cebulę. Zawsze robię tak, że wątróbka idzie na jedną stronę patelni, cebula na drugą. Ważne, aby sól nie zmieszała się z wątróbką. Po około 5 minutach, jak cebula puści soki, dodaję na patelnie 2 jabłka przecięte na pół. Wydrążone gniazda. Razem jest 4 sztuki jabłek. Przed dodaniem jabłek mieszam cebulę i wątróbkę. Układam jabłka w czterech tzw. rogach patelni. Przykrywam znowu. Duszę około 15-20 minut. Dodaję sól i pieprz. Gotowe.

Sekret trzeci. Po dodaniu jabłek dodaję malutką papryczkę chili pokrojoną na 4 sztuki, kładę ją pod jabłka. Jabłka muszą być soczyste, aby z cebuli i jabłek wyszło jak najwięcej soku, który zrobi piękny sosik. Z tym czasem smażenia jest też różnie. Ja sprawdzam tak, że biorę widelec i przekrawam nim wątróbkę na pół. Mój sposób gwarantuje, że wątróbka jest tak miękka, że nie powinniście wkładać wysiłku w jej przekrojeniem widelcem. Wtedy wiem, że jest gotowa. Dodaję sól i pieprz do smaku.

Sekret czwarty. Podanie wątróbki. Teraz dopiero z wątróbki robi się prawdziwy rarytas. Podaję ją albo w picie, albo w dużej bułce na styl hamburgera. Tak czy siak najpierw sałata, potem papryka, następnie wątróbka. Musi być gorąca prosto z patelni. Na to cebula z patelni. Na to polewam łyżkę sosu z patelni. Całość posypuję parmezanem i  przykrywam albo kiełkami z czerwonej kapusty lub czerwonej cebuli, albo surówką z czerwonej kapusty. Jeżeli podaję w bułce hamburgerowej, dodatkowo na tależu lądują zamiast frytek pieczone ziemniaczki. Robi się je prosto, przepis niebawem. Gotowe. Wackowi zawsze się uszy trzęsą do tak podanej wątróbki. Oczywiście jeżeli macie ochotę, to usmażoną wątróbkę możecie podać tradycyjnie z ziemniakami.

Ja w związku z tym, że Wacek szedł z piekarni i przyniósł bułki, podałam dziś w bułce. A że już są młode ziemniaki to obiad był naprawdę wyborny, prosty i szybki. To danie, jeżeli dojdziecie do wprawy można zrobić w trzydzieści, czterdzieści minut razem z pieczonymi ziemniaczkami.

Janina Michałowa

Kategoria: Przepisy
Janina Michałowa. https://www.facebook.com/kuchniamichalowej kontakt@kuchnia-michalowej.pl