x

Archiwa

x

Tagi

Foto ost46

46 post Janiny Michałowej. Swojsko i smacznie przy placku się zacznie! Placki ziemniaczane Janiny na dwa sposoby podane.

11-06-2015

Michalina z Krakowa napisała do mnie list. Pyta, jak robię placki ziemniaczane. Droga Michalino, zawsze na dwa sposoby, gdyż Wacek lubi ze śmietaną, a ja z sosem. Specjalnie dla Ciebie dziś podzielę się sekretem na pyszny sos z mięskiem oraz idealne placki ziemniaczane, których recepturę dopracowała moja babcia.

Ja zaczynam od przygotowania gulaszu z pysznym sosem. W tym czasie Wacek obrane ziemniaki i cebulę trze na tarce na drobnych oczkach. Trzemy wcześniej, aby około 30 minut całość mogła się ustać. Co dalej z tym napiszę później. Biorę około kilograma szynki i około pół kilograma ładnej łopatki. Kroję na kawałki takie około 2-3 centymetry.

Na patelni, też tej wysokiej co mam, rozgrzewam smalec. Wiem wiem, za chwilę mnie powiesicie bo nie zdrowo. No i co? Stara jestem, ile będę jeszcze żyła? Nawet nad morze z Wackiem nie jeździmy, żeby zbyt szybko do piasku się nie przyzwyczajać. Więc gotuję smacznie i kiedy trzeba smalcu używam. Inaczej smak gulaszu będzie nie ten co powinien. Wiem co mówię, bo wypróbowałam oliwę z oliwek i gulasz wyszedł po prostu drętwy. Na rozgrzany smalec dodaję około łyżeczki papryki ostrej i około 2 łyżeczek papryki słodkiej. Od razu wrzucam w to dużo około 2 do 2,5 łyżeczek kminu. Całość mieszam łyżką drewnianą i przesmażam, aby wydobyć aromat. Dodaję mięso, solę, pieprzę i obsmażam na dużym ogniu tak z 10 minut. Ważne, aby mięsko nabrało lekko kolorków złoto-brązowych.

Przekładam mięso do osobnego gara, w którym jest gorący bulion. Tak około 150 mililitrów. Mięso przekładam bez tłuszczu, bo go jeszcze teraz będę używała. Wrzucam tam pokrojoną w kosteczkę paprykę czerwoną. Wacek w szklarni co roku ma paprykę, więc smak jest wyśmienity. Od razu wrzucam pokrojoną cebulę. Kroję cebulę na pół, a potem cienko w paski. Mieszam, aż cebula się nie zeszkli. Dodaję posiekane w drobną kostkę trzy duże ogórki kiszone. I zaznaczam, żadnych kupnych! Od razu możecie wywalić wszystko do kosza. Tylko i wyłącznie z beczki lub słoika własnej roboty! Smażę to jakieś 10 minut na średnim ogniu często mieszając. Dodaję następnie kolejno ziele angielskie, liść laurowy i dwa ząbki czosnku pokrojone w paseczki. Dodaję też dwa, trzy ząbki wyłowione z ogórków. Smażę jeszcze jakieś 10 minut i doprawiam do smaku solą, pieprzem. Kto lubi, może dodać cukier. To zależy jak Wam posmakuje przed doprawianiem. Wtedy wyczujecie nutę smaku i czego brakuje. Czy jest za kwaśne, czy w sam raz.

Normalnie to teraz wszystko dodali byśmy do gara do mięsa, ale ja odkąd mam tę dużą patelnię, to robię wszystko na niej. Po prostu wychodzi idealnie. Więc wrzucam na patelnię mięso, przykrywam pokrywką, zmniejszam ogień. Co jakieś 4-5 minut mieszam. Duszę mięso, do póki nie będzie kruche. Wtedy jeżeli sos się nie zredukował, to jeszcze zwiększam ogień, a jak jest dobrze, to wyłączam. Gulasz gotowy. Teraz placki. Prosta sprawa. Z odstanej masy łyżką odlewam wodę. Zostaje masa ziemniaczana i skrobia. Są tam również dwie starte duże cebule. Dodaję do tego 2 łyżki mąki pszennej i jedną mąki ziemniaczanej, wbijam dwa jajka. Weźcie pod uwagę, że ja mam te wiejskie prosto od kury, więc Wy jak macie sklepowe i małe to nawet radzę 4 jajka wbić. Solę i pieprzę. Pieprzu dodaję naprawdę dużo. Ale jak kto lubi. Oceniacie co wyszło. Jak wyszło wodniście, dodajcie mąki jeszcze. To trzeba wyczuć, Ja tu dałam proporcje do średnich 9 ziemniaków. I teraz najważniejsze. Aby placki wyszły dobrze usmażone, złote i smaczne musimy, jak to moja babcia mówiła, oswoić olej. Jak się to robi? Po prostu psujemy pierwsze trzy małe placki.

Rozgrzewamy patelnię, na niej olej i wciapujemy tam trzy małe placki. Smażymy, jak byśmy smażyli normalnie, czyli z jednej i drugiej strony. Ogień pod patelnią ma być średni. Placki jak już się usmażą, ja otwieram kosz i je po prostu wywalam. Pierwsze placki nigdy nie wychodzą dobrze. Sekret w oswojeniu oleju, czy doprowadzeniu go do odpowiedniej temperatury. Grzejąc go samego na patelni, spalicie go, a smażąc na nim pierwsze placki przez około 5-7 minut doprowadzicie jego temperaturę do ideału. Teraz możecie smażyć swoje placki. Placki smażę małe dla Wacka, a na końcu dużego dla siebie. Wacek dostaje z zimną śmietaną i solą. Ja zginam placka na pół, w środek leję gulasz i sos. Na wierzch łyżka śmietany. I gotowe. Cała tajemnica znowu tkwi w prostocie prawda?

Janina Michałowa.

Kategoria: Przepisy
Janina Michałowa. https://www.facebook.com/kuchniamichalowej kontakt@kuchnia-michalowej.pl