x

Archiwa

x

Tagi

29 post Janiny Michałowej. Wacek umówił się na wódkę!

02-06-2015

Dziś Wacek oznajmi mi, że umówił się na jutro na wódkę. No cóż, nie robi tego często, więc powiedziałam „IDŹ”.
Wacek zaś mi odpowiada, że on owszem, umówił się, ale z kolegami, których zaprosił do nad do domu. Zrobił maślane oczka i rzecze dalej, Janina, a nie przygotowała byś tej sławnej zapiekanki i kurczaka? Wiesz, tej co zawsze.

I właśnie dzięki Wackowi, przypomniało mi się, że dobrych kilkanaście lat temu, właśnie dzięki temu, że Wacek postawił mnie przed faktem dokonanym i zaprosił kolegów, tak jak to zrobił teraz, powstała najsłynniejsza w okolicy „Zapiekanka Michałowej”, którą zajadają się wszyscy jego koledzy, kiedy gościmy ich u nas. Nie chcą szynek, tatara, rarytasów. Ma być zapiekanka, kurczak i wódka. Wtedy są szczęśliwi.

Powiecie pewnie, że źle robię, że pozwalam Wackowi na to, aby spotkał się z kolegami, pił wódkę u mnie w domu i jeszcze ja im do tego smacznie gotuję. Moje drogie. Nie zgodzę się z Wami. Kocham Wacka najbardziej na świecie. On mnie też. W Polsce od zawsze chłop pił wódkę z kolegami. No może teraz młodzi podchodzą do tych spraw inaczej. Ale czy młodzi mogą się pochwalić kolegami, z którymi się przyjaźnią dziesiątki lat? Nie! Młodzież teraz ma inne wartości co do przyjaźni, kolegowania się. Ich wyznacznikiem często jest status społeczny czy wielkość konta w banku. Przykre to, ale prawdziwe.

Mój Wacek za to ma kolegów, którzy są od lat. Ci sami, na których zawsze może liczyć, z którymi się rozumie i spędza czas, bez plotkowania, zawiści czy zazdrości. Pozwalam na to, aby spotkali się u mnie w domu, wypili, posiedzieli. Nie raz jednemu czy drugiemu usnęło się. Zawsze któregoś odprowadzają, bo mu się jak to Wacek mówi „grawitacja skończyła”. Mówcie co chcecie, ja wolę mieć chłopa w domu, wiedzieć, że dobrze zje jak pije wódkę, a i nigdy nikt mi nie powiedział, że pijany chodzi po wsi czy śpi gdzieś pod płotem. Prawem kobiety jest raz na jakiś czas ponarzekać, a chłopa raz na jakiś czas jeżeli ma taką wolę napić się z kolegami. Jeżeli wszystko ma swój umiar, jeżeli wszyscy się szanują, to co w tym złego? Ja nikogo do picia wódki nie namawiam. Ale czasami, jak to miało miejsce i wtedy, dzięki takim spotkaniom narodzi się niepowtarzalna w swojej prostocie potrawa. Ciąg dalszy tej historii napiszę Wam razem z przepisem.

Janina Michałowa.

Kategoria: Porady
Janina Michałowa. https://www.facebook.com/kuchniamichalowej kontakt@kuchnia-michalowej.pl